Przejdź do treści

marsz równości

Miasto nie chciało Skweru Praw Kobiet, na ulice się zgodziło. Na pewno?

Wciąż jednak mamy swoje prawa i trzeba walczyć o ich respektowanie. To, że teraz kobiety mogą się uczyć, pracować, gospodarować pieniędzmi, głosować i startować w wyborach, jest wynikiem tego, że kiedyś inne kobiety do tego dążyły. Trzeba to kontynuować. Raz nadane prawa nie są trwałe.

„Mamy prawo mieć własne prawa”. Maciej Socha i Mateusz Wartęga wzięli ślub

Okazuje, że przypadek bydgoskich lekarzy nie jest odosobniony. Wiele polskich par jednopłciowych formalizuje związki za granicą. Jak szeroka może być skala tego zjawiska? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Agaty Szerszeniewicz, działaczki społecznej związanej m.in. z Olsztyńskim Marszem Równości.

Agata Szerszeniewicz: Jeśli ktoś ma ze mną problem, to jego sprawa [ROZMOWA]

W gimnazjum zauważyłam, że nie interesuję się chłopcami tak, jak robią to koleżanki. Zawsze widziałam w nich kompanów, a nie życiowych partnerów. Żyjemy w społeczeństwie, które odgórnie narzuca, że każdy jest heteroseksualny — to źle i niedługo sama miałam poznać dlaczego — mówi Agata Szerszeniewicz z Olsztyńskiego Marszu Równości.