Przejdź do treści
Strona główna » Polska

Polska

W Olsztynie będzie dyżurowało psychologiczne pogotowie

10 września o godz. 17 w Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom, działanie rozpocznie Linia Wsparcia. To telefon zaufania, który w każdy poniedziałek w godzinach 17-18 odbierać będzie psycholożka.

II Olsztyński Marsz Równości przeszedł ulicami miasta

Marsze równości odbywają się w coraz większej liczbie polskich miast, także w Olsztynie. Jak twierdzą organizatorki wydarzenia Emilia Bartkowska-Młynek, Michalina Chraplewska, Magdalena Rutkowska, Agata Szerszeniewicz i Magdalena Zuba, to święto osób LGBT+ oraz innych grup dyskryminowanych.

Przedstawiciel Konfederacji chciał powstrzymać II Olsztyński Marsz Równości

Olsztyński Marsz Równości to jednak nie tylko sam pochód. W tym roku jednym z wydarzeń towarzyszących będzie piątkowa dyskusja „Kto robi aborcje w Polsce” w Galerii Sowa (godz. 18). Rozmawiać będą: Justyna Wydrzyńska – postawiona przed sądem za pomoc w aborcji aktywistka Aborcyjnego Dream Teamu z przedstawicielką organizacji Kobiety w Sieci oraz Agata Szerszeniewicz z Olsztyńskiego Marszu Równości.

Olsztyński Marsz Równości otrzymał patronat prezydenta miasta

– Jedyne, co w tej kwestii pozostaje, to oczekiwanie do ostatnich dni i godzin przed rozpoczęciem zgromadzenia na ewentualne wezwania, zakazy, rozprawy, odwołania i zażalenia. Liczę na profesjonalną pracę urzędu i jednostek. Nie widzę powodu, żeby miało być inaczej – kwituje Agata Szerszeniewicz.

Olsztyński Marsz Równości częścią Koalicji Miast Maszerujących po Równość Osób LGBTQIA+

W weekend w Łodzi odbył się III Ogólnopolski Kongres Miast Maszerujących po Równość Osób LGBTQIA+. W jego trakcie około 30 grup, które w całej Polsce organizują wydarzenia na rzecz wykluczanych grup w polskim społeczeństwie, w tym marsze lub paradę równości zawiązały koalicję. Jej częścią jest nasz lokalny Olsztyński Marsz Równości. Jest to nowy rozdział w walce o prawa osób LGBTQIA+ w Polsce.

Miasto nie chciało Skweru Praw Kobiet, na ulice się zgodziło. Na pewno?

Wciąż jednak mamy swoje prawa i trzeba walczyć o ich respektowanie. To, że teraz kobiety mogą się uczyć, pracować, gospodarować pieniędzmi, głosować i startować w wyborach, jest wynikiem tego, że kiedyś inne kobiety do tego dążyły. Trzeba to kontynuować. Raz nadane prawa nie są trwałe.